Tak wyglądała codzienność, której nie znajdziemy w katalogach ani na muzealnych etykietach
Malarki fajansu
Tak wyglądała codzienność, której nie znajdziemy w katalogach ani na muzealnych etykietach.
Była praca, były pędzle i kolejne wyroby do pomalowania. Ale były też rozmowy, żarty, przyjaźnie i tysiące wspólnie spędzonych godzin.
Dzisiaj po wielu latach chcemy, żeby to właśnie one – Malarki Fajansu – znalazły się w centrum tej historii.
W sobotę podczas III Pikniku Fajansowego wiele z nich ponownie spotka się we Włocławku. Będzie czas na rozmowy, wspomnienia, autografy i wspólne fotografie.
Bo fajans włocławski to nie tylko przedmioty, które przetrwały.
To przede wszystkim ludzie, którzy je tworzyli. 
